Przystojniak
z kasą
W
pachnącym wiosną ogrodzie
Wśród
ptaków pięknych, przy wodzie
Stoi
on z błyszczącymi ślepiami
Nie
sam, lecz z burymi psami
Niech
przyjdzie i powie mi swe romantyczne wiersze
O
ognistych sercach, przezroczystym wietrze
Na
listeczku huśta się wiatr
Nagle
z liścia gwałtownie spadł
Otulił
ziemię brązową
Wtedy
gdy ja byłem z Tobą
Pachnące
miłością kwiatki kiedyś mi przyniesie
Lecz
na razie Kunegundzie niesie
Wszystkie
maki, lilie, fiołki
I
kolorową bluzeczkę w aniołki
Przyszedł
do niej i zaczął śpiewać
To
co miał mi kiedyś powiedzieć
Na
listeczku huśta się wiatr
Nagle
z liścia gwałtownie spadł
Otulił
ziemię brązową
Wtedy
gdy ja byłem z Tobą
W
purpurowym świetle dnia
Na
spacer poszłam ja
Zobaczyłam
Ciebie z nieznaną mi dziewką
Szeptałeś
najpiękniejsza Ewko
Później
śpiewałeś melodyczny wiersz
Ten
który śpiewałeś przed nią też
Na
listeczku huśta się wiatr
Nagle
z liścia gwałtownie spadł
Otulił
ziemię brązową
Wtedy
gdy ja byłem z Tobą
18.12.2003
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz